Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film. Pokaż wszystkie posty

16 września 2018

Sercowe rozterki

organ miłości
Wczoraj albo przedwczoraj Pantata nam dał do zjedzenia taki przepyszny fragment wołu - bez żadnego tłuszczu ani żył! To mięsko nazywa się "serce" - i podobne jest bardzo z wyglądu i kształtu do takiego, wyciętego scyzorykiem przez durnego dwunoga na korze drzewa, które kiedyś obsikałam. W czasie, kiedy ja swój kawałeczek pomału żułam w zaciszu budki, a Kika swój przydział połknęła jak pigułkę - w szklanym pudełku dwunogich pokazywali jakiś "film". Było w tym filmie o dwojgu młodych dwunogów - ten samiec mówił do swojej samiczki, że kocha ją, całym sercem. Zastanowiło mnie to, bo serce to serce, takie same jest kurzecze, świńskie, wołowe (tylko niektóre mniejsze) - to i dwunogi mają chyba podobne? Ja w swoim pożywieniu nie znalazłam niczego do "kochania", chociaż uwielbiam pyszne jedzonko - więc o co chodziło tym na ekranie? Inna rzecz, że my - czterołapy, bezwarunkowo uwielbiamy nasze Państwo. I Państwo nas bardzo lubi - ale żeby łączyć uczucia z konsumpcją? Psiboże! 

21 grudnia 2015

Magia kina

Jak żywe, motylanoga!
Znów dałem się omamić! Na rolecie słońce wyświetlało film - odległe sikorki, pasące się smakołykami (dzięki Panu te cuda!) były tak realistycznie bliskie, że nie namyślając się długo, skoczyłem - oczywiście zjechałem po rolecie w dół, bez żadnego wyniku w łapach, i jeszcze na drogę powrotną Pan posłał mi wiązankę, bynajmniej nie kwiatów!
Ech, dwunogi też nie lepsze! Od kiedy dwaj Francuzi wymyślili tą sztuczkę, miliony widzów dało się podejść, wprawić w zachwyt, nawet zaczarować... Pomiędzy dwunogami - kinooperatorami był także mój imiennik, a ilu było widzów, po tej samej stronie ekranu, co ja, tego nikt już się raczej nie doliczy...
Wciąż zdarzają się mi nowe przygody - ci moi Państwo mają szczęście, że jestem u nich! Bo według kociej filozofii - życie człowieka bez kota jest niepełne...
Bożenka, przyjaciółka Państwa zacytowała taką filozofię: "Pies patrzy na dwunoga i myśli sobie: To mójPan! A kot patrzy tak samo i myśli: oto dwunóg, nad którym panuję!". Bardzo mi się podoba ten tok myślenia. Tak będę trzymał!