Nawet się nie spostrzegłam, że od czasu mojego poprzedniego haukania do Was minął miesiąc! Przez te dni troszeczkę bardziej się przyzwyczaiłam do moich Państwa, tylko Zenka nie lubię! Bolesława wspominam ciągle - a to odwiedza mnie we śnie, albo pojawia się jak duch zapachu, kiedy powącham coś, co kiedyś trzymał w łapach. No już trudno - od czasu do czasu będę szczekać po Internecie, co słychać w naszym stadzie, żeby jego kocia dusza była spokojniejsza. Czekajcie - muszę to wszystko sobie poukładać w główce, a malutka jest...
Polecam klikanie w hiperłącza - wiodą do wiedzy albo niewiedzy, lub dalej...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kalendarz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kalendarz. Pokaż wszystkie posty
02 marca 2018
25 stycznia 2017
Postanowienia Noworoczne
![]() |
Podobno dwunogi z nastaniem nowego roku, kiedy wieszają świeże pliki papierków nazywane kalendarzami - masowo wręcz składają deklaracje, że coś tam zrobią albo i nie zrobią... Inna rzecz, że potem tego czegoś nie robią albo robią - bo co by postanawiali w kolejny Nowy Rok?
Ja także przyrzekłam Bolkowi, że gdyby go gdzieś poniosło, to poprowadzę jego dzieło. No i Bolek, tak jak jego imiennik w świecie dwunożnym, wybrał się gdzieś w długą trasę...
Więc, mimo że jestem suką, wredną i rozkapryszoną księżniczką - muszę się wywiązać z tego przyrzeczenia. Może nie będę pisać tak często, jak gawędziarz Bolesław, ale od czasu do czasu podrzucę Wam jakąś historię. Tak postanowiłam!
29 lutego 2016
Niecodzienny dzień
Okazuje się, że nie tylko koty mają urodziny - dwunogi również! W naszym domku właśnie takie było święto. Pani na tą okoliczność upiekła ciasto, dziwny twór z mąki i owoców, co pół dnia mieszkał w misce i podobno rósł... Jakieś hyże to ciasto, ja rosłem ponad rok, a ono tylko kilka godzin? Ale najważniejsze było dziś - dzień, co zdarza się raz na cztery lata, podobno. Mówię: "podobno", ponieważ cztery lata to dla mnie pojęcie abstrakcyjne jak obrazy mojego imiennika Polnara. A ten ważny dla kalendarza dzień wcale nie wyglądał szczególnie - żadnych akademii, salw armatnich ani bicia w dzwony - trochę może bardziej deszczowy...
Subskrybuj:
Posty (Atom)

